Zachowanie się kolarza podczas jazdy cz. 1

Autor: | Opublikowane w Zachowanie podczas jazdy Brak komentarzy | Tagi:

Małej tylko liczbie kolarzy dozwalają warunki przedsiębrać większą, kilka tygodni trwającą wycieczkę. Większość musi się zadowalać niedzielą lub najwyżej dwoma, jeden po drugim następującym dniami świątecznymi. Wskutek tego w następujących moich wywodach uwzględniać będę przeważnie tę znaczną masę świątecznych jeźdźców. Gdyż właśnie przez to, że nie są w stanie z odpowiednimi przerwami na odpoczynek zwiedzać dalej położonych miejscowości, czują się znagleni do tego, by w jednym tym dniu jak najwięcej dokazać — wysilają się więc i zamiast doznać dobrodziejstw oględnej jazdy, nabawiają się przewlekłych chorób.

kontenerowy wywóz odpadów

Sprawia to na mnie zawsze nieprzyjemne wrażenie, gdy widzę, jak ci kolarze zakurzeni, zadyszani pędzą naprzód, nie obdarzając nawet spojrzeniem malowniczej okolicy, aby tylko odbyć oznaczoną liczbę kilometrów. Że ci zjadacze wiorst, którzy na cały tydzień ciężkiej pracy w jarzmie mają w niedzielę nowych sił nabrać, sami swemu zdrowiu szkodzą, wynika już z poprzednich moich wywodów.

Jakże się ma brać do rzeczy kolarz, udający się na wycieczkę? Przede wszystkim chodzi o rozległość wycieczki. Niewprawny jeździec, lub ten który przez zimę lub inne przeszkody w jeździć odwykł od niej, powinien na początek obrać małą wycieczkę, najwyżej 30 wiorst (tam i z powrotem), które w pół dnia, jakby dla zabawki, przebyć może. Następnie powoli powinien powiększać kursa i tylko w wyjątkowych razach przekraczać przestrzeń 100 wiorst na dzień.

kontenerowy wywóz odpadów