Postawa kolarza cz. 4

Autor: | Opublikowane w Początkujący Brak komentarzy | Tagi:

Przekonałem się nawet, że katar powiek, na który od czasu do czasu cierpię, w tych miesiącach, w których używam jazdy na kołowcu, zupełnie ginie. Nieznośnymi są bardzo dla oka owady, które wpadają w zakątki powiek i drażnią tym sposobem oko. Z tego Względu w okolicy, obfitującej w komary i muszki zaleca się nosić lekko ciemne szkła, które jednocześnie ochraniają od blasku promieni słonecznych i od kurzu, którego nigdy na drogach nie brak, a więc tym samym potrójną oddają usługę. Również dobrze kawałek muślinu lub gazy broni od natarczywych owadów. Gdy jednak muszka zdążyła już wpaść do oka, należy starać się ją usunąć przez podsunięcie dolnej powieki pod górną. Gdy się to nie uda, trzeba oko chustką owiązać i udać się do lekarza.

Przy ostrych chorobach oczu, jazda na rowerze powinna być srogo wzbronioną, każde bowiem wstrząśnięcie szkodzić może choremu organowi. Na inne organy zmysłów jazda na kołowcu nie wielki wpływ wywiera. O przejściowym, ale całkowitym zaniku czucia w języku, który występuje po dłuższym oddychaniu przez usta, mówiłem już w jednym z poprzednich rozdziałów.