Początki jazdy rowerem cz. 2

Autor: | Opublikowane w Początkujący Brak komentarzy | Tagi:

Ale początkujący kolarz bywa nieraz mocno przestraszony, gdy następnego dnia po pierwszej lekcji jazdy uczuwa bóle w ramionach, nogach i tułowiu. Jeżeli jest bardzo wrażliwy, powinien kilka dni przeczekać, jeżeli zaś prędzej chce celu dopiąć, niech zastosuje bohaterski środek i uczy się dalej. I cóż? Za kilka dni wszelki ból znika.

Już z powodu samych tych, bólów pierwsza lekcja powinna być krótką. Ale i ze względu na wewnętrzne organy, powolne stopniowanie w pracy jest nieodzowne. Niektórzy nowicjusze tracą prędko oddech; są to osobniki, które nie umieją prawidłowo oddychać. Aby zadosyć uczynić potrzebie krwi w tlenie, oddech nie tylko musi być przyśpieszony, ale pojedyncze odetchnięcia znacznie pogłębione.

Jednak nowicjusze błąd ten popełniają, że oddychają płytko. Wskutek tego wstrzymują przez pewien czas oddech, aby się potem wysapać.

Tacy początkujący porzucają nieraz jazdę lub w dalszym ciągu ją uprawiają z wielkim jednak wysiłkiem.

W takich wypadkach jedna jest tylko właściwa rada, mianowicie zwrócić uwagę liczącego się na konieczność pogłębienia oddechu. Często jedna wskazówka wystarczy dla usunięcia złego.

W uporczywych wypadkach braku oddechu u początkujących, zaleca się przedsiębrać metodyczne oddychanie przy maksymalnym rozszerzeniu (rozdęciu) płuc. W pewnym takim wypadku osiągnąłem bardzo pożądany rezultat.