O wyścigach cz. 5

Autor: | Opublikowane w Początkujący Brak komentarzy | Tagi:

Byłoby to przesadą, gdybyśmy razem z berlińskim lekarzem Alba utrzymywali, że tory wyścigowo-demoralizujący wywierają wpływ na szersze koła ludności. O wyścigach kolarskich nie możemy tego powiedzieć, ponieważ nie mają one nic wspólnego z niedorzecznymi wyścigami o zakłady.

Przeciwnie! Znam wicie osób, które uczęszczają na wyścigi kolarskie, w czysto tylko sportowych, amatorskich celach, podczas gdy poprzednio ciężko zapracowany grosz marnowały w totalizator. W zeszłym roku pisały gazety o pewnym jegomości, który w pewnych klubowych wyścigach bez trenowania się przez nadzwyczaj długi czas jechał. Jest to bardzo wielka nieostrożność, której nie radzę nikomu próbować.

Wszystkie powyższe wywody stosują się nie tyle do tych, którzy znajdują się już w zamęcie życia wyścigowego, ale do tych, którzy chcą koniecznie zostać jeźdźcami wyścigowymi. Większość amatorów jeźdźców wyścigowych, prawdopodobnie musi już mieć większy lub mniejszy przerost serca. Duży by więc błąd popełnili, gdyby zaniechali jazdy na kołowcu. Gdyż dopókąd w umiarkowany sposób w dalszym ciągu uprawiają jazdę przerost ten pozostaje bez żadnych widocznych chorobliwych objawów. Ale skoro tylko z byle jakiego powodu zaprzestają zwykłych swych ćwiczeń, przyzwyczajone do fizycznej pracy i zwiększonego napom krwi mięśnie sercowe wyradzają się i Wytwarzają poważne choroby serca.