Kolarstwo u kobiet cz. 4

Autor: | Opublikowane w Zachowanie podczas jazdy Brak komentarzy | Tagi:

Niezliczone mnóstwem ciężkich uszkodzeń byłoby naturalnym wynikiem tego nienaturalnego procesu.

A więc, nadobne kolarki, precz z gorsetem! Najrozmaitszych nawet kolarskich gorsetów i innych patentowanych staników oraz pasków unikajcie!

Gdy się już kolarki raz zdecydują wyrzucić gorset za płot, będą musiały wyrzec się i sukni. Pomimo tego, że suknia bywa powodem wielu wypadków, jak rozpięty żagiel, przedstawia nieuprzejmym, przeciwnym wiatrom doskonały punkt do ataku, stanowi on zbyteczny balast czterech mniej więcej kilogramów! Tyle wynosi suknia i z jej łaski niezbędna tarcza ochronna. A taki balast wymaga od wątlejszej budowy kolarki, przy byle większej odległości znaczniejszego wysiłku i pracy.

gruz poznań

Tym paniom, które stanowczo nie chcą stanąć pod sztandarem szarawarów, zalecić możemy tak zwane rozdzielane suknie, które w czasie jazdy pełnią służbę spodni, a z pomocą kilku guzików lub haftek mogą być zamienione na suknię. Podług Mendelsona wielce ważnym jest to, żeby kolarski kostium damski nie zamykał się na żadne sznurowadła. Ubiór powinien być z jednej sztuki zrobiony, aby od ramion mógł być noszony. Tylko w’ ten sposób i W’ połączeniu z niewinnym stanikiem dla podtrzymania piersi można uniknąć wyżej wymienionych uszkodzeń zdrowia.

gruz poznań